Toruński most po roku budowy

O ponad 50 mln mniej, niż zakładano, będzie kosztował nowy most drogowy dla Torunia. 17 listopada 2011 roku, dwanascie miesięcy po wbiciu pierwszej łopaty na placu Daszyńskiego, na terenie budowy odbyła się konferencja prasowa podsumowująca pierwszy rok realizacji projektu.

 

W kabienie operatora koparki operator TV Toruń

- Inwestycja jest realizowana sprawnie, w dobrym tempie. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy nie obyło się bez przeszkód, takich jak konieczność rozminowania terenu czy rozwiązania konfliktów infrastruktury podziemnej. Jednak problemy te udało się pokonać i w ostatnich miesiącach prace znowu nabrały rozpędu. Jeśli ta dynamika zostanie utrzymana, zgodnie z planem w lipcu 2013 roku pojedziemy nowym mostem  - mówił prezydent Torunia Michał Zaleski.

Na pytania dziennikarzy odpowiadali przedstawiciele Inwestora, Generalnego Wykonawcy i Inżyniera Projektu. Uczestnicy spotkania obejrzeli też film "Rozmowy mostowe", w którym o swoich nadziejach i oczekiwaniach związanych z mostem mówili torunianie, reprezentanci różnych środowisk i profesji. Bez wątpienia inwestycja wpłynie na wszystkie aspekty życia miasta: komunikację, komfort i bezpieczeństwo jazdy, rozwój turystyki, a także dostęp mieszkańców obu brzegów do oferty instytucji kultury, ochrony zdrowia czy urzędów. Niemalże dla wszystkich torunian nowy most będzie ogromnym udogodnieniem w poruszaniu się po mieście i jak sami twierdzą, zmieni jakość ich codziennego życia. Miasto stanie się także bardziej atrakcyjne pod względem ekonomicznym.

Prezydent Torunia przekazał też dobre wiadomości na temat finansowania inwestycji: - Na dzień dzisiejszy wiemy już, że wydamy mniej pieniędzy na wykup nieruchomości pod budowę mostu oraz odsetki od kredytu.  Koszt inwestycji po tej korekcie wyniesie niecałe 700 mln zł, czyli ponad 50 mln mniej niż zakładaliśmy - mówił Michał Zaleski.

Barbara Tyrankiewicz  z MZD

O najważniejszych momentach w minionym roku budowy mówiła Barbara Tyrankiewicz, kierownik Biura Realizacji Projektu Mostowego. Most w liczbach przedstawia się imponująco. Dotychczas wykorzystano 2902 szt. pali prefabrykowanych, 43 szt. pali wierconych, 10459 m3  betonu konstrukcyjnego, 1260 ton stali zbrojeniowej. Na budowie pracuje blisko 400 pracowników - zarówno kadra techniczna, jak i pracownicy fizyczni.

Przedstawiciel Generalnego Wykonawcy omówił najważniejsze etapy budowy, ze szczególnym uwzględnieniem czekającego nas w przyszłym roku montażu stalowych elementów konstrukcji mostu.

- Budowa toruńskiej przeprawy to obecnie największa inwestycja mostowa w Polsce.  Jej najciekawszym i najbardziej widowiskowym momentem będzie z pewnością montaż stalowych przęseł na podporach - zapowiada Lesław Milewski, dyrektor kontraktu firmy Strabag. - Chcemy zastosować bardzo nowatorskie rozwiązanie, jedno z nielicznych tego typu w skali europejskiej.  Z pewnością ta operacja przyciągnie do Torunia w przyszłym roku wiele ekip konstruktorsko - inżynierskich, które zechcą śledzić ten ciekawy etap. 

Strabag buduje, Inżynier Projektu kontroluje

W podsumowaniu pierwszych dwunastu miesięcy na budowie nie zabrakło głosu przedstawiciela Inżyniera Projektu, Andrzeja Sasa: - Naszym zadaniem jest dopilnowanie, by budowa przebiegała zgodnie z planem i przyjętymi założeniami. To ważna, ale bardzo skomplikowana inwestycja, dlatego tak wiele uwagi należy jej poświęcić.

W drugiej części spotkania dziennikarze, na co dzień budujący świadomość czytelników na temat inwestycji, mogli się osobiście przekonać, jak wygląda praca na budowie mostu w warunkach listopadowej aury. Mieli okazję zasiąść w kabinie koparki i manewrując sterami przesypać stertę ziemi, co dla wielu okazało się nie lada wyzwaniem.

 

Najważniejsze, to wgryźć się w temat

Ciemno, zimno, a kopać trzeba

Stery miasta na chwilę zamienione na stery koparki  

Data publikacji: 2011-11-17

powrót na początek


powrót na początek