Pomorzanin Halowym Mistrzem Polski

Pomorzanin mistrzem Polski w hali

Laskarze Pomorzanina Toruń po raz piąty w historii zostali Halowymi Mistrzami Polski. W finale rozegranym w Bydgoszczy torunianie pokonali po karnych zagrywkach Grunwald Poznań. Po 60 minutach gry było 4:4, a w karnych – w których swe szanse wykorzystali Rafał Szrejter i Krystian Makowski - Pomorzanin wygrał 2:1.

Spotkanie lepiej zaczęli obrońcy mistrzowskiego tytułu. Laskarze Pomorzanina grali mocno cofniętą obroną strefową, ale nie była ona wystarczająco agresywna. Dzięki temu Paweł Bratkowski czy Tomasz Dutkiewicz mieli wiele swobody przy rozgrywaniu ataków pozycyjnych i mogli posyłać dokładne podania do napastników. Najczęściej piłka trafiała do Artura Mikuły, który najpierw – w czwartej minucie - dał prowadzenie swojej drużynie, a niespełna 14 minut później podwyższył na 2:0. Torunianie praktycznie nie byli żadnym zagrożeniem dla bramki poznaniaków. Obraz gry powoli zaczął się zmieniać w końcówce pierwszej części. Wicemistrzowie Polski wreszcie zaczęli mocniej naciskać rozgrywających rywali, co pozwoliło na coraz częstsze przechwyty. Gole jednak nie padały, aż do ostatniej minuty. Wówczas to Michał Makowski precyzyjnie przymierzył z krótkiego rogu i na przerwę Pomorzanin schodził z jednobramkową stratą.

Po zmianie stron torunianie nadal realizowali plan taktyczny, który pokazali pod koniec pierwszej połowy. Grunwald starał się atakować wyżej, ale Pomorzanin bardzo szybko znalazł na to receptę. Wystarczyło, że przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy brało udział trzech, a nie dwóch zawodników i szybko można było przechodzić do ofensywy. W 38 minucie wyrównał po krótkim rogu Karol Szyplik. Wprawdzie mistrzowie Polski odpowiedzieli trafieniem niezawodnego Mikuły, który skompletował hat-tricka, ale kolejny krótki róg przyniósł powodzenie drużynie prowadzonej przez trenera Piotra Żółtowskiego. Tym razem ze stałego fragmentu gry trafił Krystian Makowski. Ten gol wyraźnie dodał animuszu torunianom. Ich akcje nabrały jeszcze większego tempa, do czego przyczyniła się również świetna postawa defensywy i bramkarza Michała Śliwińskiego. W 52 minucie Krystian makowski urwał się obrońcom Grunwaldu i po samotnym rajdzie przez pół boiska dał pierwsze w meczu prowadzenie swojemu zespołowi. Pomorzanin długo się jednak z tego wyniku nie cieszył. Po jednym z nielicznych błędów we własnym półkolu sędziowie podyktowali krótki róg dla poznaniaków, który na wyrównującą bramkę zamienił Michał Kasprzyk. W nerwowej końcówce torunianie musieli grać w osłabieniu, gdy żółtą kartką ukarany został Damian Mondrzejewski. Obrońcy tytułu nie wykorzystali liczebnej przewagi i po regulaminowych 60 minutach było 4:4. O tytule mistrza Polski miały zadecydować karne zagrywki. Zaczynali poznaniacy, ale Bratkowski nie trafił. Rafał Szrejter był skuteczny i po pierwszej serii Pomorzanin prowadził 1:0. Po drugiej zrobił się remis. Faulowany Karol Majchrzak wykorzystał rzut karny z siedmiu metrów, a Michał Raciniewski nie zdołał pokonać golkipera poznaniaków. W ostatniej kolejce Śliwiński zatrzymał Mikułę, a gola na wagę piątego złotego medalu w historii klubu strzelił Krystian Makowski.

- Ten mecz był godny wielkiego finału podsumował na gorąco trener Piotr Żółtowski. - Spotkały się dwie najlepsze polskie drużyny i stworzyły doskonałe widowisko. To było spotkanie na wysokim europejskim poziomie. Emocjami i dramaturgią jakie były w finale można by obdarzyć nie jeden mecz. Pierwsza połowa była nieco słabsza w naszym wykonaniu, ale po przerwie to my dominowaliśmy. W końcówce byłem przygotowany na wycofanie bramkarza, bo graliśmy wtedy w osłabieniu i Grunwald miał szanse na objęcie prowadzenia. Na szczęście ten manewr nie był potrzebny. Przed karnymi zagrywkami jeszcze mocniej się zmobilizowaliśmy. Powiedzieliśmy sobie, że złota nie możemy wypuścić. Brawa dla Grunwaldu za wielką walkę, ale jeszcze większe dla naszej drużyny. Nie zdobyliśmy tym razem żadnych indywidualnych nagród, ale mamy za to te najważniejszą nagrodę, czyli tytuł mistrza Polski. Świętujemy!!!

Pomorzanin Toruń – Grunwald Poznań 4:4 (1:2), karne zagrywki 2:1

0:1 Artur Mikuła (4), 0:2 Artur Mikuła (18), 1:2 Michał Makowski (30 krótki róg), 2:2 Karol Szyplik (38 krótki róg), 2:3 Artur Mikuła (40), 3:3 Krystian Makowski (43 krótki róg), 4:3 Krystian Makowski (52), 4:4 Michał Kasprzyk (54 krótki róg)

Pomorzanin: Michał Śliwiński – Karol Szyplik, Michał Kunklewski, Michał Raciniewski, Krystian Makowski, Michał Makowski oraz Maciej Zieliński, Damian Mondrzejewski, Rafał Szrejter, Rafał Kamiński, Witalij Szewczuk

Info za: http://www.pomorzanin-torun.pl/

Zdjęcie: www.facebook.com/pomorzanin/photos/

Data publikacji: 2017-01-30