Pamięć o zmarłych na Glinkach

Co dalej z inwestycjami na terenie Glinek, gdzie odnaleziono zbiorowe mogiły jeńców niemieckich – to temat konferencji prasowej, która odbyła się 14 lutego br. w Urzędzie Miasta.

W spotkaniu dotyczącym zbiorowych mogił odnalezionych na terenie Glinek i inwestycji prowadzonych na tym terenie udział wzięli: prezydent Michał Zaleski, zastępca prezydenta Zbigniew Fiderewicz, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Anna Stasiak, dyrektor Biura Mieszkalnictwa Elżbieta Kowalska, Prezes Toruńskiego TBS Beata Żółtowska oraz przedstawiciele Fundacji Pamięć: prezes Iza Gruszka oraz Adam Golański i Maciej Milak. Fundacja „Pamięć”, będąca przedstawicielem Volksbundu, czyli Narodowego Związku Niemieckiej Opieki nad Grobami Wojennymi, od 1994 roku zajmuje się ekshumacjami i pochówkiem jeńców niemieckich zmarłych na terenie Polski.

Jak wynika z prowadzonych od listopada ubiegłego roku badań, szczątki ludzkie znalezione zostały na toruńskich Glinkach na powierzchni około 500 metrów kwadratowych, cały zaś teren inwestycyjny zajmuje około 12 hektarów. Prace inwestycyjne na tym obszarze będą zatem nadal prowadzone, ale jak podkreślił prezydent Michał Zaleski, miejsca, w których znaleziono szczątki jeńców, pozostaną terenami zielonymi. Nie będą tam postawione żadne budynki. Prezydent zapewnił, że na pewno pojawi się też informacja o stalagu istniejącym na tym terenie. Przeprowadzone zostaną wkrótce konsultacje społeczne, w jaki sposób to miejsce upamiętnić. Również w kościele parafialnym na Glinkach pojawi się tablica upamiętniająca zmarłych w obozie.

Plany inwestycyjno-budowlane na terenie Glinek sięgają wielu lat wstecz. Jak przypomniała Anna Stasiak, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, już w 1994 roku Miejscowy Plan Ogólny Zagospodarowania Przestrzennego zakładał możliwość budowania na terenie Glinek obiektów posiadających funkcje produkcyjne oraz składowe. W roku 2002 na zlecenie Urzędu Miasta Torunia pojawiła się koncepcja postawienia tam budynków socjalnych. Takie też przeznaczenie tych obszarów zostało ujęte w opracowanym przez Miejską Pracownię Urbanistyczną studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta uchwalone przez Radę Miasta Torunia w roku 2006.  W trakcie opracowania planu zagospodarowania terenu Glinek żaden organ opiniujący nie wniósł uwag związanych z koniecznością prowadzenia prac archeologicznych. Nie pojawiły się też sygnały o istnieniu tam obozu jenieckiego i znajdujących się tam zbiorowych mogiłach.

Całość prac na toruńskich Glinkach, gdzie w 1945 roku znajdował się stalag – obóz dla jeńców niemieckich, prowadzona jest zgodnie z polsko-niemieckim traktatem o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 roku oraz umową zawartą między rządami Rzeczypospolitej Polskiej a Republiki Federalnej Niemiec o grobach ofiar wojen i przemocy totalitarnej, podpisaną w Warszawie dnia 8 grudnia 2003 r. W art. 6 tej ustawy jest mowa o możliwości ekshumacji i przeniesienia „szczątków zwłok niemieckich ofiar wojen i przemocy totalitarnej” w uzgodnione przez obie strony – polską i niemiecką – miejsce, gdzie zapewnione zostanie „godne prowizoryczne pochowanie oraz oznakowanie grobów, przy uwzględnieniu przepisów obowiązujących w danym państwie”. Jak powiedziała prezes Fundacji Pamięć, Iza Gruszka, w ciągu prac prowadzonych przez nią od ponad 26 lat prac odnaleziono i pochowano na 13 cmentarzach w Polsce szczątki około 150 tysięcy żołnierzy niemieckich. Szacuje się, że na terenie naszego kraju poległo ich łącznie blisko 500 tysięcy. Największą do tej pory zbiorową mogiłę odnaleziono we Wrocławiu, gdzie pochowanych zostało ponad 5000 żołnierzy. Wiele jest także grobów pojedynczych, ukrytych, znajdujących się na terenach już zainwestowanych.

Na toruńskich Glinkach, gdzie powstają budynki mieszkalne Toruńskich TBS, prace ekshumacyjne rozpoczęły się 21 listopada ubiegłego roku i do 14 lutego br. odkryto szczątki 1803 osób. Zakończono już prace w  najkrótszej mogile nr 3, gdzie znaleziono 424 szczątków, trwają jeszcze prace w dwóch grobach. Z dokumentów niemieckich wynika, że szczątki jeńców mogą znajdować się także w tzw. panzergraben, czyli rowie przeciwpancernym. – Jednoznacznie mogę powiedzieć, że są to jeńcy niemieccy, z których większość zmarła w okresie letnim, od czerwca do września 1945 roku, kiedy przypadała największa śmiertelność. Zmarli w wyniku chorób czy żle zagojonych ran wojennych, nie ma śladów, by byli rozstrzeliwani – zapewnił Maciej Milak z Fundacji Pamięć. Fakt, iż znajdują się tam pojedyncze szczątki kobiet i dzieci wynika z tego, iż do obozu docierali także najbliżsi żołnierzy w nim osadzonych.  

Prowadzone przez Fundację Pamięć prace trwać będą do końca lutego. Do tego czasu szczątki Niemców więzionych w obozie jenieckim na Glinkach zostaną wydobyte, przeniesione i pochowane na cmentarzu w Bartoszach koło Ełku. – Nie jest praktyką, abyśmy w każdym z tych miejsc, gdzie znajdujemy szczątki, tworzyli cmentarze, ustawiali krzyż, kamień czy pomnik. Szczątki trafiają na cmentarze zbiorowe lub do wydzielonych specjalnych kwater. Jednak z chwilą dokonania pochówku nasza działalność się nie kończy. Nasza organizacja, kiedy ustali tożsamość zmarłego, powiadamia o tym jego rodzinę, która nierzadko odwiedza potem cmentarz. Organizujemy też uroczystości, np. związane z ustawianiem tablic z nazwiskami kolejnych zidentyfikowanych zmarłych, w których uczestniczą duchowni, władze lokalne, rodziny. Są to obiekty zadbane, pielęgnowane, godne miejsca spoczynku – powiedziała Iza Gruszka, prezes Fundacji Pamięć.

- Procedura, zgodnie z którą przeprowadzane są prace ekshumacyjne na Glinkach, zawiera sedno – godne pochowanie zmarłych w miejscach wiecznego spoczynku – dodał prezydent Michał Zaleski.


Data publikacji: 2017-02-14